Ciekawostki o dziecięcych ubraniach typu body - nigdy na to nie wpadłam!

by - czwartek, listopada 17, 2016



Zastanawiałyście się może kiedyś, dlaczego większość ubrań typu body do dzieci, mają zakładki na ramionach i czym się różnią od tych zapinanych z tyłu, czy na ramieniu?


Otóż odpowiedź jest banalna z pierwszego punktu widzenia i zastosowania. Odpowiecie, że takie łatwiej się dziecku zakłada i ściąga, z czym się absolutnie zgadzam. 


A wiecie, że zakładkowe body są świetne gdy twój maluch, zrobi kupę po pas? Zdziwiona pytasz w myślach, dlaczego, co w nich takiego innego?

Zapewne nie raz zdarzyło Ci się, ściągać ubranie umazane w kupie, przez głowę dziecka. Ja nie raz obierałam plan jak to zdjąć, by zawartość pieluchy nie rozmazała się na dziecku
.



I tu zakładkowe body są wybawieniem! 


Rozciągasz lekko ramiona, wyjmujesz ręce i ściągasz ubranie przez pupę, nie głowę. Proste? Proste!




Gdybym wcześniej wpadła na wpis od mamasy.pl na fb z krótkim filmem, o wiele sprawniej by mi szło przebierania dzieci :D

A dodatkowo zobaczcie, jak w prosty sposób można poskładać body, aby zajmowały mniej miejsca.






Polecane posty

19 komentarze

  1. Wszystko fajnie, tylko po kilku takich ściągnięciach i kilku praniach bodziak przy szyi będzie miał wieeeelki otwór. Jak moje dzieciaki były małe, zdecydowanie wolałam body na napy przy szyi. Dużo lepiej wyglądały po jakimś czasie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przy mojej dwójce nie doświadczyłam rozciagnięcia przy szyi. Takie body są praktyczniejsze, ale też wolę te zapinane na napy, szczególnie na wyjście.

      Usuń
    2. Ja mam trójkę i bywało, że chodzili w tych samych bodziakach, które jedno dziedziczyło po drugim. A czasem to były ciuszki już używane - może stąd ten problem. Nie wszystkie się rozciągały. Pewnie to kwestia firmy i wykonania.

      Usuń
    3. U mnie parka, niektóre młoda też nosiła po bracie. Właśnie o tym materiale tez pomyślałam.

      Usuń
  2. Świetny post i przesłodki szablon bloga. Życzę powodzenia w rozwijaniu się i zapraszam do nas: www.degustatorka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeżeli to z serca, to dziękuję. Wpadnę na pewno :)

      Usuń
  3. Jestem kupcem kolekcji niemowlęcej w Smyku (obecnie na macierzyńskim). Tak więc temat znam od podszewki czyli od samej produkcji:) Zakładki tzw motylki to rewelacyjne rozwiązanie dla ułatwienia życia. Co prawda pewnie po czasie trochę się rozciągają i mamy duże dekolty, ale sam pomysł mega:) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo bardzo ciekawe :) ja osobiście u swoich dzieci nie doświadczyłam rozciągania motylków.

      Usuń
  4. W życiu bym na to nie wpadła, a nie raz moje dziecko miało w pampersie (a raczej poza nim) wielką kupę i był problem ze ściągnięciem ubranka :) A tu taki prostu sposób :D Propozycja składania też świetna, zwłaszcza na wyjazdy - więcej się zmieści do walizki ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie wpadłabym. Dzieci są już w takim wieku,że jedno nie używa pieluch, a drugie już raczej takiego kupska nie robi ;)

      Usuń
  5. Moje dzieci już wyrosły z bodziaków, ale kochałam je, praktyczne, łatwe w użyciu i zawsze zakrywające plecy i brzuszek... dajny tekst i na pewno pomocny dla młodych mam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :). Body to świetna rzecz, szczególne teraz zimą.

      Usuń
  6. Bpdy to najlepsze ubranka dla dzieciaczkow. Wygodne dla dziecka i rodzica. :-) Pozdrawiam i dziekuje za odwiedziny!!!
    Www.sercabiciem.blogujaca.pl

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam zakładane body o wiele bardziej niż te na zapinanie. Co do składania to u mnie tradycyjnie, za to roluję gacie syna :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe. U nas gacie walają się po szufladzie :)

      Usuń
  8. Nie jestem mamą, ale fajnie,że piszesz bez lukru;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Też wolę zakladkowe body od zapinanych ale zakładam i zdejmuje je standardowo, może w przyszłości spróbuję xp

    OdpowiedzUsuń

Jeżeli podobał Ci się wpis, poprawiłam Ci humor powiedz mi o tym i udostępnij go świat!