Mamo, jeszcze za tym zatęsknisz, łzy pociekną po twym policzku nie raz...

by - czwartek, grudnia 29, 2016

Blog parentingowy, macierzyństwo

Cześć Mamo, jak Ci mija dzień? Jesteś w dobrym humorze, czy raczej kiepskim? Bez względu na to jaki masz humor, chce Ci powiedzieć, że nie jesteś sama. Każda matka jest taka sama, no dobrze, różnimy się pewnymi aspektami. Ale jesteśmy takie same. Tak samo kochamy nasze dzieci, tak samo chcemy dla nich jak najlepiej. I jak to na matkę i kobietę przystało, narzekamy. Każda z nas narzeka, a ja wiem, że Ty także pod nosem coś rzucisz. Obrazisz się na cały świat. A potem nagle Ci przechodzi. I nie zrzucaj tego tylko na hormony, jak to fajnie opisała Iza z kobiecastronamamy.pl.
Bo to nie tylko one są winne. My jesteśmy przemęczone, przepracowane i przeładowane dziećmi, sprzątaniem, wieszaniem prania i gotowaniem. Ścieraniem papek, wycieraniem resztek kupy z dywanu. I tym ciągłym płaczem, marudzeniem, krzykiem....


 STOP! Zapłaczesz, zatęsknisz


Pamiętasz ten pierwszy krzyk, który wydobył się z piersi tego małego, słodkiego człowieka? Czułaś, że nic więcej w życiu już się nie liczy. Jesteś Ty i dziecko. Kochasz je najbardziej na świecie i jesteś wstanie zrobić dla niego wszystko. Choć dopiero się urodziło. A teraz spójrz na tego samego człowieczka. Zmienił się prawda? Czasem masz ochotę mu przywalić, wystawić za okno. Ja też tak mam, wczoraj właśnie był taki dzień. Masz wrażenie, że ten stan trwa wiecznie i czekasz jak na zbawienie by się skończyło już to ząbkowanie (swoją drogą czemu nie rodzimy się z zębami? Byłoby nam wszystkim łatwiej), raczkowanie, nabijanie guzów. Marudzenie, buntowanie a nawet rządzenie. Teraz powiem Ci, że zapłaczesz i zatęsknisz za tym okresem życia. Wiem, myślisz, że Mama Dwójki zwariowała, masz tak dość, że nawet więcej dzieci już nie chcesz. 


Nadejdzie koniec, szybciej niż myślisz


To co teraz Ci się dłuży, a mnie się cholernie dłużyło. Pewnego dnia się skończy. Wtedy usiądziesz, spojrzysz na swoje dziecko/dzieci i przyznasz mi rację. Będziesz tęsknić, za tym małym, słodkim i wymagającym człowieczkiem, który powoli staje się własną osobowością z własnym zdaniem. Zapłaczesz wspominając, pierwszy krzyk, spokojne ssanie twej piersi. Pierwszy uśmiech, który wywołał tyle radości. A ten świadomy buziak, spowoduje, że z twoich oczu, wypłynie morze łez. No i to magiczne, nie wyraźne MAMA. Przyznasz mi rację, prawda? 


Czerp radość z każdego dnia


Na koniec powiem Ci, abyś czerpała radość z każdego dnia. Pomimo wielu emocji, których doświadczasz na co dzień i masz dość. Macierzyństwo jest cholernie fajne, a ten magiczny, wyjątkowy czas szybko mija. Jeżeli się wzruszyłaś tak jak ja, serdecznie Cię przytulam. Trzymaj się kochana.



Polecane posty

18 komentarze

  1. Ja już tęsknię, a jeszcze nie tak dawno liczyłam nieprzespane noce.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jeszcze nocy nie przesypiam. Córka jest ciężka w tym temacie. Ale wstaje taką słodka i mi to wynagradza uśmiechem.

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. To czas tak szybko ucieka. Za chwilę koniec roku. Wierzyć się nie chce.

      Usuń
  3. Ja już tęsknię, choć męczę się z synem dopiero 9 mc... Nawet gdy zostawiam go w domu na godzinę, to po powrocie muszę go wyściskać, choć wiem, że pół godziny później będę mieć go dość :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie. I to jest miłość matki. Miewam ich dość, ale zawsze gdy mam wyjść, już tęsknię za nimi.

      Usuń
  4. Ja tak dla odmiany mam odwrotnie.. codziennie od nowa zachwycam się moją Zosią. Z ręką na sercu mogę powiedzieć, że przez 2,5 roku (bo tyle właśnie ma moja córka) nie miałam powodów do narzekania. Ale to chyba nic złego, prawda? :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  5. Moim kluczem do sukcesu jest codzienne zachwycanie się własnym dzieckiem. Codziennie wieczorem (do babci, męża czy do samej siebie) chwalę tę moją Zośkę i zachwycam się Nią na nowo. Tak już mam, ale to chyba nic złego, prawda? :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście, że nic złego. Zazdrościć Ci tylko można, że nie masz jej czasem dość.

      Usuń
  6. A mi się straszliwie dłuży niestety i ciągnie w nieskończoność. Ciąża. Mam wrażenie, że trwa już całe wieki, a jeszcze mi zostały 3 miesiące. A niesamowicie się niecierpliwie i nie mogę się doczekać. Aż nie wierzę, że kiedyś ten czas stanie się jedynie wspomnieniem, że kiedyś wezmę w ramiona swoje dziecko i w końcu je zobaczę...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pierwsza ciąża też mi się służyła. Szczególnie gdy musiałam leżeć. Druga poszła nieco szybciej. Trzymaj się cieżarówko. Teraz się dłuży, a potem poleci nie wiadomo kiedy.

      Usuń
  7. Jak mi miło! <3
    Masz rację, będziemy tęsknić do tych chwil - ja już tęskno wspominam dni, kiedy Zosia była taka totalnie malusieńka... Czas szybko leci i szkoda go tracić na nerwy i smutki. Chociaż te uczucia są nieuniknione :) Ale warto w każdym dniu znaleźć chociaż odrobinę szczęścia! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak nie da się ich uniknąć. Szczególnie przy mojej dwójce ;) ale szybko potrafią poprawić mi humor.

      Usuń
  8. Ja już tęsknię za moimi małymi bobasami, które za chwilę jedna będzie miała 10 a druga 4 lata. W sumie ja chyba mało marudziłam, bo między pracą, dziećmi i wyjazdami męża, rzadko miałam na to czas i siły. Zmęczona byłam okrutnie, ale... gdyby mnie ktoś zapytał, to pewnie bym powiedziała, że tak, mogłabym to przeżyć jeszcze raz ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tak samo. Może i marudzę, ale chętnie bym jeszcze raz przeżyła stan ciąży i widok bezbronnego noworodka <3

      Usuń
  9. Wychowywanie dzieci, to najprzyjemniejsza "męczarnia" jaka może być:D

    OdpowiedzUsuń

Jeżeli podobał Ci się wpis, poprawiłam Ci humor powiedz mi o tym i udostępnij go świat!