Kadry z życia matki. Codzienny bajzel i kupa śmiechu. Fotografia na pierwszym planie.

by - piątek, stycznia 13, 2017

Zapewne to co chce Ci pokazać nie jest Ci obce. U mnie to ma miejsce każdego dnia. Kiedyś wciągu dnia coś z tym robiłam. Teraz czekam już do wieczora :)

Oprócz codziennego bajzlu, nie zabraknie zabawnych zdjęć.



Zaczynamy!





















Tak przejrzyście jest wieczorem :)

Mam focha








Tym wesołym akcentem zakończę ten pokaz ;)

O książeczkach ze zdjęć tych dla maluchów, możecie poczytać TUTAJ.

* Na marginesie - Fisher Price powinno mi zapłacić za niezłą reklamę :D



Polecane posty

16 komentarze

  1. Hahaha, no bajzel niezły. Nie dalej jak wczoraj mówię do mojego chłopaka: "przypatrz się tej pustej podłodze, naciesz się naszym pokojem bez sterty kolorowych zabawek, mat, klocków, gdzie połowa będzie do tego świecić albo brzęczeć" :D :D No i właśnie mam dzięki tobie jasno pokazane, jak to wygląda w praktyce :)
    Piękne masz dzieciaczki :) Dużo dobrego dla was :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe. To w sumie jeszcze nic. Jak skończyłam robić foto, wywalili następne pudło z zabawkami. Ja od czasu do czasu, znajduje w zabawkach wyschnięte bułki, kabanoski itp. Spod łóżka i szaf wyciągam zaginione elementy zabawek, klocków i smoczki Maszy ;)

      Dziękuje, dla Was szczególnie dużo doooooobrego :*

      Usuń
  2. genialne to pudło na kółkach:) chyba, że to element jakiejś zabawki:P bałagan jest normalny przy dziecach. Dziwne by było jakby go nie było.. o zarymowałem nawet:P zabawa najważniejsza! pozdrawiam cieplutko: )0

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pudło na zabawki kupione w lidlu. Nie dla wszystkich taki bałagan jest czymś normalnym. Znam parę matek, które nie goszczą u siebie takiego bajzlu, bo wydzielają zabawki dzieciom. Według mnie zabawa też najważniejsza. Lubię patrzeć na ich radość i fantazje, choć potem trzeba to posprzątać :) pozdrawiam.

      Usuń
  3. Oj, skąd ja znam podobne widoki :D

    OdpowiedzUsuń
  4. och tak, bajzel jest ;) Ale ważne że jest zabawa!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie, że tak. Ja kocham poniekąd ten bajzel.

      Usuń
  5. ...i zawsze po sprzątaniu nic nie mogę znaleźć...:) cudownie u Was jest.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nasz pokój to jak wyspa skarbów. Kiedy znajdzie się coś brakujacego, jest wielkie HURRRA! Możemy zbudować całość :)

      Usuń
  6. Kubeł na głowę... Skąd ja to znam ;) my z bajzlem walczymy wszędzie oprócz pokoju dzieci - tam zabawek nie da się opanować

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wierzę! Gdyby dzieci miały swój pokój, to bym nie walczyła o porządek. Teraz już dwa razy bym życie straciła na aucie i pokrywce w dodatku z Masza na rękach.

      Usuń
  7. Ja niedawno część zabawek spakowałam i schowałam :) Przy zabawie wszystko ląduję na podłodze , bez względu czy mała będzie się tym bawiła czy nie. Ostatnio nawet Heniowi (8 miesięcy) całkiem nieźle idzie wywalanie zabawek, tym bardziej, że już się potrafi do nich doczołgać :P Po selekcji mam mniej do zbierania :) A dodatkowo wbiłam sobie w głowę, że zabawki to nie bałagan :D Jeśli wyobrażę sobie, że w jednym momencie wszystkie zabawki znikają i wiem, że wtedy pokój staje się czysty, to znaczy, że bałaganu nie ma :D :P

    OdpowiedzUsuń
  8. Kiedyś byłam pedantką. Kiedyś. Trochę zmieniło mi się gdy wzielismy kota, a po urodzeniu córki jeszcze bardziej. Czasami chciałabym wszystko układać od razu, ale potem zdaje sobie sprawę z tego, że 10-20 razy odkładam te same rzeczy, albo robię porzadek w łózeczku, wiec to nie ma sensu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też doszłam do tego samego wniosku. Teraz czekam do wieczorem. Chyba, że nie idzie jak się ruszyć to połowę zbieram :)

      Usuń

Jeżeli podobał Ci się wpis, poprawiłam Ci humor powiedz mi o tym i udostępnij go świat!